Eksperyment IV · protokół
Laboratorium częstości tarota
Oceń dzień, który właśnie minął. Dopiero potem wyciągnij kartę. Po dostatecznej liczbie dni pytanie odpowie samo: czy karty trafiają tam, gdzie każą ich znaczenia?
To protokół, nie wynik
Zbieranie danych jeszcze się nie zaczęło, więc na tej stronie nie ma danych ani licznika do obserwowania. Publikujemy tu plan — złożony z wyprzedzeniem właśnie po to, by nie dało się go poprawić, gdy zaczną spływać wyniki. Wykresy poniżej opisują hipotezę zerową, policzoną z samej konstrukcji badania.
Zakład
Dwadzieścia dwa arkana wielkie, każde losowane niezależnie z prawdopodobieństwem jeden na dwadzieścia dwa. Hipoteza zerowa mówi, że średnia jakość dnia jest taka sama za każdą kartą. Twierdzenie tarota mówi, że Wieża wypada przy gorszych dniach, a Słońce przy lepszych.
Ustalone z góry: test Kruskala–Wallisa dla wszystkich 22 kart przy α = .05, wybrany zamiast ANOVA, bo skala 1–7 jest porządkowa. Cztery kontrasty wskazano w protokole przed powstaniem danych — Wieża, Śmierć, Słońce, Gwiazda — z korektą Holma, żeby karty nie dało się wybrać do testu po tym, jak zrobi się ciekawa.
Dlaczego kolejność ma znaczenie
Zwykle tarot działa odwrotnie: wyciągasz kartę rano, a potem przeżywasz dzień. Testowanie tego w ten sposób niczego nie dowodzi, bo zła karta może zepsuć dzień samym faktem wyciągnięcia, a oczekiwania są w wynikach nieodróżnialne od wróżby.
Dlatego ten rejestr odwraca kolejność. Oceniasz dzień, który się skończył, ocena zostaje zapisana i dopiero wtedy losowana jest karta — w tym samym żądaniu, więc nie ma momentu, w którym trzymasz kartę i możesz jeszcze zmienić odpowiedź. Karta nie mogła wpłynąć na ocenę, bo jeszcze nie istniała. Gdyby mimo to pojawił się związek, losowanie musiałoby nieść informację o dniu już minionym.
Kosztem jest uczciwość co do zakresu: to nie testuje tarota przepowiadającego w praktyce. Testuje coś węższego i czystszego.
Dwadzieścia dwa arkana wielkie
OZNACZONE: CZTERY KONTRASTY WSKAZANE W PROTOKOLE PRZED ZBIERANIEM DANYCH
Złożony protokół
SHA-256 12d79ea7f85b964f520a734b8236883be2c46bea063389fa33c4834df9301975
Znane sposoby, w jakie to może zwieść
- Dwadzieścia dwie karty to dwadzieścia dwie szanse, żeby któraś wyglądała niezwykle. Mniej więcej jedna będzie, przy zwykłym progu, bez niczego za sobą — po to jest panel symulacji i dlatego korektę stosujemy do czterech wskazanych kontrastów, a nie do karty, która akurat wypadła najlepiej.
- Ludzie oceniają dzień po jego przeżyciu, a pamięć jest rekonstrukcyjna. To dodaje szumu, ale nie może przechylić wyniku ku żadnej karcie, bo w chwili oceny karta jest nieznana.
- Ludzie chętniej zapisują wpis w dniu nietypowym. To zniekształca ogólny rozkład ocen, nie naruszając jego związku z kartą losowaną później.
- Obciążone losowanie wyprodukowałoby dokładnie ten efekt karty, którego szukamy, więc częstości kart publikujemy i powinny wynosić po jednej dwudziestej drugiej. Odchylenie tam to usterka naszego generatora, a nie odkrycie o tarocie.